Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Struga krwi na ścieżce życia
Zaciekawiło


Cmentarz aniołów
Ujrzyj
Naskrob

przywróć nas do życia

gg Karoliny
gg Kariny
Bohaterowie

Karina ma 16 lat i 173 cm wzrostu. Ma bliźniaczą siostrę Karolinę. Przyjaciele nadali jej przezwisko Kate. Dziewczyna uwielbia sport, szczególnie siatkówkę, taniec nowoczesny i chłopaków. W większości rozchwytywana przez płeć męską. Dziecięca miłość Billa. Ubiera się wygodnie, jednak zgodnie z obowiazującą modą. Jej hobby są imprezki, wypady z kumplami na miasto oraz buszowanie z siostrą po sklepach.

Karolina ma, podobnie jak jej bliźniaczka, 16 lat i 174 cm wzrostu. Przyjaciele mówią jej Karola. Uwielbia metal reagge, hip hop, disco polo, kolor czarny, długie spanie i czerwone róże. Chłopcom może przeszkadzać jej styl, jednak zazwyczaj przyciąga ich jej charakter. Odkąd tylko się poznali, Tomowi mocniej zabiło do niej serce. Ubiera się gotycko, głównie w kolorach czarnym i czerwonym. Jej hobby to muzyka, gotyk, pisanie smutnych wierszy i czytanie książek.

Kiedyś
2007
Co było w lipcu?
Co było w czerwcu?
Co było w maju?
Co było w kwietniu?
Co było w marcu?
co było w lutym?
2006
Co było w grudniu?
Co było w listopadzie?


w naszych ramionach



Muza
TokioHotel-Springt Nicht
Music by Karola



linki
Nasze blogi
Pierwszy blog Karoliny
Drugi blog Karoliny
Trzeci blog Karoliny
Stronki Karoliny
Bluzgacz
Wszystko związane z gotykiem
Zespoły Kariny
Tokio Hotel
Zespoły Karoliny
Eminem
Evanescence
THE 69 EYES
Metallica
Cradle of Filth
Linkin Park
Pudelsi

banery i toplisty
Tokio Hotel Toplista
Czas




Struga krwi na ścieżce życia

Oj, długo nie było notki. Ale myślę że to zrozumiałe. W końcu rok szkolny się skończył i zaczęły wakacje, ale wyjechałyśmy. Na razie jednak zostajemy w domkach i można coś skrobnąć
(Karina)
Patrzył na mnie błagalnie. Co ja mam mu powiedzieć?!
- Kate, musisz mnie zrozumieć...Ja nad sobą nie panuję! Kiedy pojawiasz się obok coś mi odbija! Działasz na mnie jak narkotyk! - wyszeptał.
- Narkotyk?! To to chyba Twoje! - rzuciłam w niego anfetaminą.
- Tak...Moje... - spuścił głowę.
- Niedosłży gwałciciel i jeszcze narkoman. - wyrzuciłam mu. - Nie widziałeś co się stało z tym kolesiem z naszej ulicy?!
- Nie... - zaprzeczył.
- Zabrali go w czarnym worku! A kilka godzin później leżał już w kostnicy! Nie chcę żebyś i ty tak skończył! - krzyknęłam.
Nie mogłam w to uwierzyć. Płakałam. Płakałam przez człowieka który tak mnie skrzywdził.
- Nie płacz Kate. Nie przezemnie. Nie przez takiego debila jak ja. - ton jego głosu posmutniał.
- Ty nie jesteś debilem! - wychlipałam.
- A kim? - zapytał.
- Przyjacielem... - wydusiłam.
- Chodź... - Bill wyciągnął do mnie ręce.
Nie bałam się. Podciągnęłam się do niego, a siedzieliśmy na łóżku. Przytuliłam się do Billa. Tym razem to ja tego chciałam.
- I co, taki straszny jestem? - zapytał mnie Bill.
- Nie. Nawet milutki. - otarłam łzy i uśmiechnęłam się delikatnie.
- Pięknie się śmiejesz.
- Dziękuję....
W czasie kiedy Bill roztapiał mnie w swoich ramionach, ja, przy okazji oczywiście się rozpływając, wsówałam rękę do jego kieszeni. Wyciągnęłam z niej saszetkę z białym proszkiem, starą kartę kredytową, jakąś rurkę, i pudełeczko tabletek.
- Więc jednak bierzesz. - szepnęłam.
- Zostaw! - wyrwał mi wszystko z ręki boleśnie zadrapując mnie paznokciami.
- Ała! - krzyknęłam.
- Przepraszam. - syknął tylko i schował prochy do kieszeni zasówanej na zasówak.
- Bill...Przepraszam że grzebałam, nie powinnam. - spuściłam głowę.
- Nie ma sprawy. - podniusł ją za podbródek.
Popatrzył mi w oczy. Wiedziałam co się za chwilę stanie...Kiedy magiczna chwila minęła, w drzwiach stała oczywiście moja kochana sis...
(Karolina)
- Nie no, ja się chyba załamę. Jeszcze przed chwilą chciałaś go powiesić na sznurze od żelaska, a teraz dwa gołąbki. - zaśmiałam się, patrząc na całującą się parę.
- Karola, czy Ciebie NIE NAUCZONO PUKAĆ?! - wkurzyła sie Katy.
- Zastanowię się i dam Ci odpowiedź za pół roku. Mam nadzieję, że będziecie się przepraszać w miarę normalny sposób bo nie mam zamiaru dzisiaj w nocy słyszeć jakiś jęków... A Bill tak przy okazji... - nachyliłam sie koło niego i szepnęłam, ale tak, żeby Katy też usłyszała - Durexy czerwone są najlepsze - za co dostałam małym jaśkiem prosto w nos.
- Dobra, dobra ja tylko zasugerowałam. Aha i nie radze uży...
- Karola z łaski swojej zmień płytę z erotyki na coś innego, albo najlepiej wyjdź bo chcemy pogadać S.A.M.I. - odezwał się Bill.
- Ok, Ok nie musisz mówić drukowanymi literami. Rozumiem po niemiecku. Ale pamietajcie o..
- KAROLINA! - wrzasnęli oboje.
- Nie wiem, zadzwoń do Toma, pogadajcie se o gitarach czy coś. COKOLWIEK - stwierdziła Karina. Nie mam wyjścia. Zostawiłam robaczki same. Powędrowałam do kuchni w której siedzieli mama i tata.
- O Karola czemu tak krzyczeliście? Chyba pół ulicy was słyszało - przywitał mnie tata.
- Aaaa tam. Takie pierdoły. - machnełam ręką. Wyjęłam z lodówki serek waniliowy i zaczęłam zajadać. Ja się już nawet nie wtrącam. Najpierw się lubią, potem sie kłócą, znowu się godzą i tak w kółko. Chyba sie powiesze... na gumce od majtek... tak, to najlepszy pomysł. Westchnęłam i dalej pożerałam serek.
(Karina)
- Co ona Ci powiedziała? - zapytałam Billa.
- Że czerwone Durexy są najlepsze. - zaczął się śmiać.
- Mam nadzieję że ich... - nie zdążyłam skończyć bo chłopak mi przerwał.
- Pomyłka, mam - uśmiechnął się wyciągając z kieszeni prezerwatywę.
- Błagam, nie mów że chcesz jej użyć... - wzniosłam oczy ku niebu, a raczej ku sufitowi.
- No dobra, nie. Ale mogę zostać na noc? - dopytywał się.
- Niech Ci i będzie, możesz.
- Jeeee! - wykrzyknął i zaczął wyskakiwać z ciuchów.
- O nie, brudnego do łóżka nie wpuszczę! Już! Won pod prysznic! - wywaliłam go za drzwi ze świeżym ręcznikiem w ręku.
Sama wzięłam się za ścielenie łóżka. Na szczęście dla dwóch osób. Po 15 minutach przypałętał się Bill w szlafroku taty.
- Innego nie było. - oświadczył widząc mój uśmiech.
- Rozumiem, rozumiem. Kładź się, ja idę pod prysznic. - i biorąc swoją piżamkę poszłam do łazienki.
Po szybciutkim odświeżającym prysznicu i wtarciu w siebie wszystkich możliwych kremów (tata mówi że kiedyś spłynę tłuszczem), wzięłam swój szlafrok i wróciłam do pokoju.
Bill leżał na łóżku w bokserkach i przeglądał mój podręcznik do niemieckiego.
- Nie ma tam nic ciekawego, wierz mi - uśmiechnęłam się.
- Ach, jesteś... - odłożył książkę.
- Mhm. Jestem. Co ty taki tajemniczy? - popatrzyłam na niego zdziwiona.
- Ha! Patrz! Nie będzie nam Karola dogryzała... - i podał mi swój telefon.
Przeczytałam treściwego sms'a, który został wysłany do Toma, zaledwie kilka minut wcześniej.
"Karolina wreszcie się wygadała. Kocha Cię. Napisz jej coś fajniutkiego i przylatuj rano z kwiatami! Ucieszy się!" przeczytałam i zaczęłam się śmiać.
- Dobre nie? - zapytał Bill.
- Świetne! - śmiałam się dalej.
Po chwili jednak, podłanczając swoją komórkę do ładowarki i zostawiając szlafrok na fotelu położyłam się do łóżka. Spałam z mężczyzną. Nie z chłopcem. Z mężczyzną. Po raz pierwszy w życiu. Już nie raz spałam gdzieś z Billem. W namiocie, w naszym domku na drzewie...Ale wtedy byliśmy tylko dziećmi. Nie wiedzieliśmy jeszcze czym jest sex i miłość. Teraz jest inaczej...
Pokój otulało przyjemne światło z mojej lampki nocnej. Zauważyłam przy niej Durexa Billa.
- Powiedz mi, czy to musi leżeć tak na widoku? - zapytałam.
- A co, jak nam będzie potrzebne to będę wstawał? Sięgnę ręką i jest. - uśmiechnął się.
Westchnęłam cicho i położyłam mu głowę na ramieniu. Nie wiem co ja do niego czuję. Czy to jest przyjaźń, czy to jest kochanie? Ktoś zapukał do drzwi, ale nie czekając na "proszę" wlazł do środka.
- Karola.... - wnerwiałam się.
- Jak pięknie wyglądacie! Ach, czy to Durex?! - wskazała na paczuszkę przy lampce.
- Taa... - mruknęłam.
- Mogę być waszą świadkową? - zapytała siadając w nogach łóżka.
- Spadaj... - mruknęłam.
W tej chwili rozdzwonił się telefon w jej szlafroku. Już ja się domyślam co tam musiał Tom naskrobać...

Saithia & Kate 20/07/2007 12:27:08 [Powrót] Napisz co sądzisz



Nie no, świetne to opo xD
Gloomy Angel 28/08/2008 10:31:31
| brak www IP: 194.181.130.230

Wróciłaaam i bd pisać dalej moje opo=D a ten odcinek jest Bo$$ki=] Bu$$ka i czekam na new=D
malutka 6/09/2007 19:43:35
| brak www IP: 88.156.80.3

ę''REKORD GUINNESSA DLA TOKIO HOTEL!

Czyli akcja : „Pocztówki dla Tokio Hotel” ! (organizują: dziewczyny z „Akcji 483” - transparent 5 kwietnia - grupa FanArt-TEAM Poland: www.tokiohotel-interclub.com).

Uwaga!

BIJEMY REKORD GUINNESSA!

Pokażmy w końcu, że naprawdę chcemy zjednoczenia fanów TH! Macie dość konfliktów między narodami? WSZYSCY PRZECIEŻ KOCHAMY ICH TAK SAMO! Zróbmy coś w końcu WSZYSCY RAZEM! Nie całe miasto, nie cała Polska...cały świat! Wszyscy fani TH! Połączmy siły dla jednej akcji, która pokaże chłopcom , że ich fani potrafią współpracować! Sprawmy wspólnie by trafili do Księgi Rekordów Guinnessa i zapisali się na stałe w pamięci świata!

Należą im się nasze przeprosiny za wszystkie konflikty, które sprawiały im przykrość. Pobijmy dla nich rekord!

Już teraz macie okazję dołączyć do jedynej, największej w historii akcji dla TH!

TEGO JESZCZE NIE BYŁO!

Chcecie pokazać chłopcom jak bardzo ich lubicie? Chcecie odwdzięczyć się za pamięć zespołu o Was bez względu na to gdzie podróżują? Teraz możecie!

Jedyna oficjalna akcja grupy FanArt-TEAM Poland (dziewczyn z „Akcji 483”- www.tokiohotel-interclub.com) . Bijemy rekord ilości pocztówek dla TH!

Międzynarodowa akcja, do której zachęcamy wszystkie kraje świata!

ŚWIATOWA AKCJA „POCZTÓWKI DLA TOKIO HOTEL”!

Bez względu na to gdzie mieszkasz, w jakim kraju, w jakim mieście , gdzie akurat jesteś, czy w domu, czy na wakacjach – wyślij z tego miejsca pocztówkę dla TH! Biorący udział w akcji piszą kartkę pocztową i wysyłają na adres grupy FanArt-TEAM :




Agata Sobocińska

ul. Karbowska 15

87-300 Brodnica

POLAND




(Kartki piszemy w językach: angielski, niemiecki lub polski. W akcji biorą udział tylko i wyłącznie kartki pocztowe [np. widokówki] - żadnych listów i paczek).

Nasz FanClub po zebraniu wszystkich kartek zrobi z nich wszystkich razem wielki prezent dla TH, który wręczyny chłopcom z zespołu.

Próba bicia rekordu została już zgłoszona przez nas do zarządu Guinness World Rocords i jest przez niego nadzorowana! Zróbmy wszystko aby udało nam się go pobić i aby chłopcy z TH znaleźli się w księdze! Niech zobaczą ilu mają wiernych fanów na całym świecie - i to w takich krajach gdzie nikt by się tego nie spodziewał!

Pocztówki możecie nadsyłać do końca 2007 roku! Im więcej tym lepiej! Chodzi przecież o rekord! W treści możecie wpisać cokolwiek chcecie. Niech to będzie NAJWIĘKSZA AKCJA WSZYSTKICH FANÓW TH bez względu na narodowośc i pochodzenie oraz język!

Ale by tak było nie ograniczajcie się jedynie do wysłania kartki! Wszyscy muszą wiedzieć o akcji! Informacja musi dotrzeć do wszystkich krajów gdzie TH ma swoich fanów aby nasza akcja była dla nich imponująca! Rozsyłajcie infrormację o akcji na blogi, strony internetowe, na WSZYSTKIE MIĘDZYNAODOWE prolife MySpace należące do fanów TH, rozsyłajcie między sobą na gg, skype, tlenie, ogłaszajcie na Forach , informujcie zagraniczne blogi, wklejajcie plan w komentarzach, rozsyłajcie na polskie i zagraniczne adresy e-mail faów TH! Wklejajcie również na własne blogi i piszcie w notkach! Każdy z Was oprócz jednej kartki powinen poświęcić również chwilę swojego czasu aby pomóc TH i informować innych fanów! Na to przedsięwzięcie musimy pracować wszyscy razem! Niech nazwiska chłopców na zawsze znajdą się w księdze między innymi sławami takimi jak np. The Rolling Stones! (Ilość pocztówek wysłana przez jedną osobę jest nieograniczona). Niech każdy fanklub,który chce zjednoczenia fanów wklei ten button na swoją stronę i niech pisze o tej akcji! Pokażcie klasę i pokażcie , że zależy Wam na dobrych stosunkach miedzy fanami!


Pytania? - director@tokiohotel-interclub.com

***********

Ale pamiętajcie by zagranicznym fanom ,którzy nie znają języka polskiego wysyłać odpowiedną wersję powyższego ogłoszenia. Poprostu je stąd skopiujcie. Jeżeli nie wiecie w jakim języku powinniście wysłać ogłoszenie do danego kraju wyślijcie je po angielsku. Wersje te, możecie znaleść tutaj:

[Angielska] - www.fanartteam-english.blog.onet.pl

[Niemiecka] - www.fanartteam-deutsch.blog.onet.pl

[Holenderska] - www.fanartteam-holland.blog.onet.pl

[Rosyjska] - www.fanartteam-russian.blog.onet.pl

NASZA OFICJALNA STRONA: www.tokiohotel-interclub.com ''
Izz&Libelle 11/08/2007 20:11:02
| brak www IP: 83.30.160.114

bardzo mi się podoba twoje opowiadanie.Z chęcią dodam cię do linków x) jeśli chcesz to wpadnij do mnie.I jak napiszesz nowy odcinek to poinformuj mnie o nim.
pzdr!
Judith 8/08/2007 14:40:49
| brak www IP: 83.26.82.223

Hej!! u mnie news! PZDR!! :*
Moniczynka 5/08/2007 22:08:02
| brak www IP: 83.8.75.36

Przeczytałam twoję opko od początku i muszę przyznać, że bardzo mi się podoba.Mam nadzieję, że szybko napiszesz nexta.Tylko jak byś mogła to powiadamiaj mnie o nowych notkach i jeśli masz chęć to zapraszam do siebie www.judith-und-bill.blog.onet.pl
pzdr!
judith 5/08/2007 15:15:59
| brak www IP: 83.26.83.1

Elo!
Serdecznie zapraszam na piątą część mojego opowiadania. Liczę, że wpadniesz i skomentujesz! ;) (kopia powielana, przepraszam z góry, powód: brak czasu)
Pozdróffka :*:*
http://you-and-me.blog.onet.pl
Blackie 31/07/2007 17:25:43
| brak www IP: 83.22.238.174

Hej!! u mnie nowy odc. Zapraszam PZDR!! :*
Moniczynka 30/07/2007 00:41:56
| brak www IP: 83.8.75.64

Hej! Naprawdę bardzo ciekawie piszesz! Nie mogę się doczekać kolejnej noci! Mam nadzieję że mnie poinformujesz na www.tokiohotel-ola-story.blog.onet.pl i wyrazisz swoją opinię na temat mojej noci:) THX
Pozdroffionka!
Olu$ia 29/07/2007 16:52:47
| brak www IP: 217.98.103.6

nooo i o to chodzi :D
podobało mi sie :D ^^
zagubiona w marzeniach 26/07/2007 11:25:20
| brak www IP: 82.139.52.8


Podstrona: *1* / 2


Lay&Html wykonały Katy&Karola
Wszystkie prawa zastrzeżone!